View Single Post

stare 10-07-10, 22:24   #5 (permalink)
robercik
V.I.P
  
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Postów: 7314
Nominowany 10 razy w 8 Tematach
Nominated Art. Miesiąca - Nagród: 1
Domyślnie

Marcin, nie chodzi mi o jakieś negowanie Proksy czy też prowadzenia jego kariery. Tak jak napisałeś - nie można mieć wszystkiego. Piszesz że wszyscy lepsi bokserzy na wyspach unikają Proksy. Tutaj też chodzi o kasę. Żaden popularny bokser na wyspach nie zaryzykuje walki z mocnym Polakiem kiedy za te same pieniądze może puknąć kogoś słabszego. Najwyraźniej Proksa nie jest aż tak mocny na wyspach żeby ktoś zaproponował mu tam jakąś dużą walkę.

Piszesz np. że Proksie będą się opłacały 2 walki na wyspach z Journeymanami na wyspach niż z walka z Jonakiem. To działa w drugą stronę, bo taki Rhodes też woli obić dwóch średniaków niż walczyć z Polakiem.

Z tymi walkami w Polsce i USA chodziło mi o to że jeśli Proksa myśli o tym żeby coś osiągnąć w boksie, to musiałby zaryzykować. Taka walka z Jonakiem czy Cendrowskim na pewno dałyby mu duży skok w rankingach prestiżowych federacji. Walcząc z kelnerami na wyspach może zapomnieć o walkach o na prawdę wysokie stawki. Jeśli jednak jego życiowym celem ma być (tylko) pas EBU to może sobie walczyć na wyspach z nic nie znaczącymi bokserami.

Przykładowo taki Jackiewicz kiedy zdobył pas EBU również mógł sobie go bronić przez resztę kariery. Ale on (czy tam jego promotor) wolał zaryzykować i iść za ciosem walcząc z bardzo dobrymi bokserami dążąc ostatecznie do walki o MŚ. Kokosów na tych walkach nie zarobił o czym zresztą sam mówił. Ale za kilka miesięcy może za to zdobyć mistrzowski tytuł i przy okazji zarabiać na pewno niezłą kaskę.

robercik jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem