Temat: Dowcipy...
View Single Post

stare 08-08-06, 10:02   #52 (permalink)
buch
Rookie
  
 
Zarejestrowany: May 2004
Skąd: Warszawa
Postów: 58
Nominowany 0 razy w 0 Tematach
Art. Miesiąca - Nagród: 0
Domyślnie

Wpada facet do zakladu fryzjerskiego i pyta:
- Kiedy moglby pan mnie ostrzyc?
Fryzjer rozglada sie po zakladzie, liczy czekajacych klientow i
mowi:
- Najwczesniej za dwie godziny.
Klient wychodzi. Na drugi dzien ponownie pojawia sie ten sam facet.
Zaglada do zakladu i pyta:
- Kiedy najwczesniej moglbym sie ostrzyc?
Fryzjer kalkuluje, przelicza czekajacych klientow i odpowiada:
- Nie wczesniej niz za trzy godziny.
Facet znika. Tydzien pozniej sytuacja sie powtarza. Zaniepokojony
fryzjer prosi kolege:
- Romek, idz za nim i zobacz, co to za jeden i gdzie poszedl?
Po 10 minutach wraca Roman śmiejac się do rozpuku.
Fryzjer pyta:
- I co, gdzie poszedł?
- Do twojej żony.

Added after 33 seconds:

Pewien łysy i kulawy facet z drewnianą nogą chciał wybrać się na bal przebierańców. Poszedł do wypożyczalni strojów i poprosił o coś odpowiedniego.
- A nie ma problemiku - mówi pracownik wypożyczalni. - Tutaj mamy stroik piracika, chustka na główkę szanownego pana, a drewnianej nóżki nikt nie zauważy... Każdy pomyśli, że to przebranie... Facet zdrażnił się strasznie, że mu przypomniano jego drewnianą nogę.
- Panie, odwal się pan od mojej drewnianej nogi! Inny strój chcę!
- Ależ proszę bardzo pana łaskawego... Oto tutaj mam, dla przykładu stroik mnicha... Habicik długi, nogi zakryje, a łysinka będzie bardzo na miejscu... Facet zdrażnił się, że mu z kolei przypomniano łysinę.
- Słuchaj, kurwa, palancie, nie pierdol tylko dawaj mi co innego.
- Ależ oczywiście, proszę szanownego pana.... Mam jeszcze coś dla bardzo wybrednych klientów, właśnie takich jak pan... - tu pracownik wypożyczalni zniknął na zapleczu i wrócił z kilogramową torebką cukru.
- Co to kurwa jest? - pyta facet.
- A to jest, proszę pana szanownego, torebeczka cukru...
- I jak ja się mam w to kurwa przebrać?
- A stopi sobie pan troszeczkę na patelni, poleje łysinkę, wsadzi sobie do dupy drewnianą nóżkę i pójdzie na bal przebrany za lizaczek Chupa-Chups...




W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi, że trzech jest identycznych. Pyta się:
- Czy wy jesteście trojaczkami?
- Tak - odpowiadają dzieci.
- A jak się nazywacie?
- Krzysio - mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
- Zdzisio - mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
- Władysław - mówi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta:
- A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie glosy, a ty taki gruby?
- Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pic piwo.




W kinie siedzą chłopak z dziewczyną. Film trwa, chłopak się nagle
odzywa:
On: - Mineła już godzina, a ty mnie nawet nie pocałowałaś...
Ona: - Przecież zrobiłam ci loda.
On: - Mi???

buch jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem